Chciałbym oficjalnie otworzyć działalność Bloga Hobby Heresy. Mam nadzieję, że stanie się on "przystanią" w polskim internecie dla tych, którzy mniej lub bardziej zainteresowani są tematyką Herezji Horusa. Ale od tej wizualnej strony. Wiem, że to w pewnym sensie temat tabu w naszym światku, nie tylko ze względu na słabą dostępność modeli ale również brak zapału i zacięcia aby tworzyć armie pasujące do tego klimatu. Choć można dyskutować, który czynnik ma na tę sytuację większy wpływ.
Herezja jest tematem wymagającym wyobraźni i pewnego "konserwatywnego" podejścia do Warhammera 40000 jednak zamierzam pokazać, że w kreowaniu tego świata można wykazać się luzem a wiele pomysłów przenieść do obowiązujących obecnie realiów w grze. Będzie kolorowo, zabawnie, praktycznie i mam nadzieję, że czytelnikom moja wizja przypadnie do gustu. Blog nie jest zamknięty, będą recenzje, poradniki i battle reporty. Mam nadzieję, że z czasem zwiększy się również liczba autorów. Moim marzeniem jest osiągnięcie etapu, w którym ta strona będzie współtworzona przez możliwie jak największą ilość fanów Herezji. Wielce prawdopodobnym jest, że design bloga zmieni się niedługo ponieważ nie odpowiada on jeszcze moim oczekiwaniom i wizji. Aktualny pomysł związany jest z tym, że nie chciałem zbyt zwlekać z uruchomieniem projektu. W tym zakresie czekam na opinie i komentarze.
Tyle słowem wstępu, możliwe, że rozwinie się on jeszcze w przeciągu najbliższych tygodni a teraz zapraszam na pierwszy konkret - recenzję produktów brytyjskiego producenta modeli w skali 28mm Anvil Industry.*
Od dłuższego czasu oglądałem z zaciekawieniem produkty tej firmy i nosiłem się z zamiarem zakupu czegoś na próbę, jednak wszystkie te okazje były przeze mnie odsuwane z różnych powodów. W końcu, przy tworzeniu kolejnych oddziałów Synów Horusa postanowiłem urozmaicić ich częściami rzeczonego producenta. Obejrzałem kilka recenzji produktów na Youtubie (składały się głównie ze słowa "awesome" oraz "really nice"), dokładnie zapoznałem się z ofertą, która aż ocieka herezyjnymi wpływami i postanowiłem zamówić "próbkę".
Zamówione przeze mnie zestawy to: Vanguard (Black Ops) legs (zarówno w ruchu jak i klęczące), Renaissance Torso, Gladius Conversion set oraz Ion Rifle. Chciałem zobaczyć jak części ciała oraz broń wyskalowane są względem modeli z Warhammera.
Paczka dotarła szybko - w przeciągu czterech dni roboczych. Zawartość zapakowana była solidnie i modele nie odniosły żadnych obrażeń w tej ciężkiej podróży. To duży plus. Jak widać na zdjęciach części odlane są z twardej, szarej żywicy i nie odbiegają standardem od konkurencji. Odlewy są dokładne, czyste i pozbawione niedoskonałości w postaci przesunięć formy, czy bąbelków powietrza. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż wlewki żywicy umieszczone są w miejscach, które po złożeniu modelu będą całkowicie niewidoczne lub połączone z innymi częściami. Forge World nie zawsze dba o taki detal - przykładem jest umieszczenie wlewki w modelu MKIII Armour na połączeniu z kruchym elementem pancerza osłaniającym podbrzusze. Bardzo wiele moich modeli skończyło ze złamanym, tym właśnie elementem. Zatem rozwiązanie zastosowane przez Anvil Industry należy uznać za plus.
Co ze skalą? Tu bywa różnie. Na pierwszy ogień weźmy nogi. Bez wątpienia są masywne i dobrze prezentują się jako pojedyncza część. Jednak po porównaniu ich z precyzyjnie wyskalowanymi częściami Forge Worldu mam wrażenie, że "oryginalny" Power Armour prezentuje się znacznie lepiej. Na pewno nogi alternatywnego producenta należy połączyć z częściami nieco większymi i masywniejszymi a więc starszymi wersjami pancerzy. Nogi w pozycji klęczącej sprawiają wrażenie jeszcze potężniejszych i boje się, że modele, które je dostaną będą wyglądać nieco groteskowo. Nie sadzę jednak, aby przeszkodziło mi to w stworzeniu fajnych i klimatycznych modeli. :)
Torsy produkowane przez Anvil Industry są pomysłowe. Wszystkie oferowane przypadły mi do gustu a najbardziej wersja renesansowa. Jak widać na fotografii są one bezbłędnie wyskalowane w stosunku do części GW i to właściwie tyle. Może warto jeszcze zwrócić uwagę na wspomniane przeze mnie wcześniej umiejscowienie wlewek. Ułatwiają oczyszczanie modeli bez ryzyka uszkodzenia detalu. Super urozmaicenie, na pewno w mojej kolekcji pojawi się więcej tych ciałek.
Gladiusy są takim moim oczkiem w głowie. Wymyśliłem sobie kiedyś, że ten rodzaj broni pasuje do Space Marines ogółem, tak naprawdę nieważne, z którego tysiąclecia pochodzą Mamy tu ciekawy zestawik dwóch mieczy luzem, dwóch z wymodelowaną dłonią (wielkości dłoni SM) oraz dwóch, które możemy sami złożyć. Bardzo fajne rozwiązanie, pozwalające na przymocowanie Legionistom pochwy do pasa (Bardzo brakowało mi tej części w zestawach GW) lub alternatywnie, całego miecza schowanego do pochwy. Detal, który robi fajne wrażenie, pozwala nadać nieco realizmu składanym figurkom i po prostu cieszy oko. Bo jest ładnie i porządnie wykonany. Konwencja mieczy jest klasyczna więc pasuje niemal do każdego Legionu/Zakonu SM. Warto zwrócić uwagę, że jedna z pochew jest zdobiona, a więc wystylizowana dla dowódcy. Wielkie brawa za ten set!
Ostatnim elementem mojego zamówienia jest Ion Rifle. Szczerze mówiąc, zamówiłem tę broń bo ma świetny design, a o to czy w grze znajdę dla niej zastosowanie będę martwił się później. Jak widać na porównaniu, mamy tu do czynienia z armatą wielkości broni specjalnych tworzonych przez GW. Wyglądem najbardziej zbliżona do plazmy ale pomysłowi na pewno wpadną na coś jeszcze. Oferta Anvil Industry w zakresie broni jest bogata, a zastosowane rozwiązania designerskie, na pewno wprowadzą wiele świeżości do arsenału każdej armii. To kolejny dział tego sklepu, który będę odwiedzał często.
Mam nadzieję, że pierwszy tekst nie przejdzie bez echa i komuś się przyda. Każdy komentarz wezmę pod uwagę, przeczytam i wyciągnę wnioski. Dzięki z góry :) w następnym odcinku mam nadzieje pokazać jak wyglądają legioniści złożeni z wykorzystaniem powyższych części. Mam nadzieję, że uda się go zrealizować jak najszybciej ale nie zamierzam składać obietnic co do konkretnych terminów.
* - wszystkie recenzowane produkty zakupiłem i powyższa opinia nie jest podyktowana żadną działalnością marketingową.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz